Pisz-point
tenis w Piszu...

Jabłoń Cup 2019. Podsumowaliśmy letni sezon tenisowy.

Klub Tenisowy Pisz-Point oraz Hotel Jabłoń Lake Resort – takie połączenie zwiastuje tylko jedno, kolejną bardzo udaną imprezę tenisową :) I tak w pierwszy wrześniowy weekend na kortach w Jabłoni rozegrany został, jak co roku, turniej podsumowujący letni sezon tenisowy. W tenisowe szranki stanęli zarówno Panowie( sobota), jak i Panie (niedziela). W niedzielę również odbyło się oficjalne zakończenie 6 edycji rozgrywek Piskiej Ligi Tenisa. Okazji do świętowania i toastu było jak widać sporo, tak więc po kolei.

Turniej Mężczyzn

W sobotę na kortach w Jabłoni stawiło się ostatecznie 21 z 23 zgłoszonych do turnieju zawodników. Tym razem mieliśmy wielką przyjemność gościć na naszych kortach tenisowych przyjaciół z Łomży, Zambrowa, Suwałk, Kętrzyna, Augustowa, Warszawy, a nawet z Nowego Jorku :). Turniej rozgrywany był systemem "do dwóch przegranych", dzięki czemu każdy zagwarantowaną miał solidną porcję tenisa. Poziom turnieju należy uznać za wyrównany, aczkolwiek faworytów można była wskazać już po pierwszych meczach. Po kilku godzinach zaciętych spotkań w półfinałach zmierzyli się Karol Szymański (Suwałki) vs Mariusz Donat (Kętrzyn) oraz Marcin Chmielewski (Pisz) vs Paweł Chałko (Suwałki). W pierwszym z półfinałów dobrze dysponowany tego dnia Kętrzynianin mimo niezłej gry nie potrafił znaleźć sposobu na reprezentanta Suwałk Karola Szymańskiego. Karol znany ze swojej waleczności z niesłychaną skutecznością przebijał piłki na drugą stronę siatki, zmuszając raz za razem Donata do błędu. Wynik 6-3 6-3 dla Suwalczanina. W drugim półfinale Pisko-Suwalskim kibice na brak emocji nie mogli narzekać. Bardzo agresywna i ofensywna gra była przeplatana momentami z heroiczną obroną. A niewykorzystane sytuacje pewnie będą śniły się co poniektórym po nocach :). W tym pojedynku dwa sety nie dały rozstrzygnięcia i potrzebna była dogrywka w postaci Super Tie-Breaka. I gdy wydawało się, że nic już się nie zdąży emocjonującego przy stanie 5-0 dla Pawła z Suwałk, reprezentant Pisza przypomniał sobie najwyraźniej do czego służy rakieta tenisowa i zdołał doprowadzić do remisu. Jednak ostatnie słowo należało do Suwalczanina i wynikiem 10-7 w Tie breaku doprowadził drugi rok z rzędu do Suwalskiego finału na Piskich kortach. Pojedynek finałowy od samego początku układał się lepiej dla bardziej doświadczonego Karola. Szybkie wyjście na prowadzenie 3-0 stawiało w dużo lepszej sytuacji, natomiast Paweł musiał dwoić się i troić w poszukiwaniu pomysłu na zdobywanie punktów przeciwko dobrze znanemu koledze z kortu. Niestety trudy tego i wszystkich pozostałych pojedynków dały o sobie znać przy próbie uderzenia z powietrza, po którym Paweł nie mógł kontynuować meczu. Wynikiem 7-3 i kreczem zakończył się więc pojedynek Suwalczan i po raz pierwszy na kortach w Jabłoni puchar za I miejsce wzniósł do góry Karol Szymański. Wielkie brawa i gratulacje!

W pojedynku o 3 miejsce mieliśmy również "bratobójczy" pojedynek, bowiem po raz drugi w tym turnieju naprzeciwko siebie stanęli Piszanie Marcin Chmielewski i Daniel Górski. Pierwszy pojedynek tego dnia był niezłym widowiskiem, dlatego i tym razem nie można było niczego przesądzać w ciemno. Jednak już po pierwszych piłkach zauważyć można było przewagę starszego z zawodników. Wynik tego pojedynku to 6-2 dla Marcina, ale wielkie brawa należą się obu Panom za reprezentowanie Pisza i dojście do tak dalekiej fazy turnieju.

Karol Szymański – Suwałki

Paweł Chałko – Suwałki

Marcin Chmielewski – Pisz

Daniel Górski - Pisz

Turniej Kobiet

Następnego dnia do rywalizacji przystąpiły Panie. Ostatecznie na starcie turnieju zameldowało się 10 uczestniczek. Podjęliśmy decyzje o grze w systemie grupowym, co gwarantowało dużo gry dla wszystkich Pań. Mecze i cała faza grupowa były bardzo wyczerpujące i emocjonujące. W zasadzie do ostatnich pojedynków nie było wiadomo, kto zwycięsko opuści swoje grupy ( z 5 zawodniczek w grupie po dwie przechodziły do fazy finałowej). I tak po ostatnich piłkach w fazie grupowej swoje grupy wygrały zawodniczki przyjezdne, co ciekawe dwie koleżanki z Turośli Kościelnej koło Białegostoku. Karina Bryk-Dajnowicz mimo jednej porażki w grupie, lepszym bilansem wyprzedziła Gosię Biedrzycką z Pisza w grupie czerwonej. Natomiast niepokonana w Grupie Niebieskiej Monika Błazko ( znana nam ze świetnego występu w marcowym Turnieju Kobiet), pewnie zameldowała się w fazie półfinałów, wyprzedzając w grupie kolejną Piszankę Lidię Polkowską. Tak więc w pierwszym półfinale zmierzyły się Karina oraz Lidia, natomiast w drugim Monika vs Małgorzata. Oba pojedynki rozstrzygnęły się dość szybko, co potwierdzało wcześniej już krążącą opinię o przygotowanej przez los "grupie śmierci" ( Grupa Niebieska). Mecze finałowe rozgrywane były już pod dachem, ponieważ pogoda jednak postanowiła wtrącić swoje 3 grosze. Pojedynek finałowy między Moniką i Lidią to drugi pojedynek Pań między sobą tego dnia. W grupie dziewczyny musiały rozgrywać tiebreak by wyłonić zwyciężczynie meczu, także emocje mieliśmy zagwarantowane. Na pewno nikt nie mógł narzekać na poziom finału. Panie zgotowały kapitalne widowisko, za co co chwilę nagradzane był gromkimi brawami. Jednak trudy całego turnieju nieco gorzej znosiła reprezentantka Pisza i gdy należało postawić już kropkę nad "i", widać było wielkie zmęczenie które niestety dla naszej reprezentantki przekuwało się na stracone punkty. Z drugiej strony Monika tego dnia nie miała sobie równych i pokazała naprawdę świetny ofensywny tenis. Zwyciężyła dość pewnie 6-2 sięgając po najwyższe trofeum w turnieju Kobiet. Bardzo interesujący był przebieg meczu o 3 miejsce między Kariną z Turośli a Małgorzatą z Pisza. Reprezentantka gości dość szybko zdobyła przewagę na korcie i wydawało się, że przy stanie 5-1 już nic złego dla niej nie może się zdarzyć. Jednak wielkie serce do gry i waleczność pokazała Gosia doprowadzając najpierw do remisu 5-5, a następnie do tie-breaka, w którym zdominowała przeciwniczkę i w pięknym stylu zdobyła kolejne podium dla Pisza. Brawo!

Monika Błazko – Turośl Kościelna

Lidia Polkowska – Pisz

Małgorzata Biedrzycka – Pisz

Karina Bryk-Dajnowicz – Turośl Kościelna

Tego dnia na Jabłoni miało miejsce jeszcze jedno ważne wydarzenie, mianowicie podsumowanie VI Sezonu Piskiej Ligi Tenisa. Szczegóły Ligi i zakończenia opiszemy w oddzielnym artykule :)

To był kolejny bardzo udany weekend tenisowy na kortach w Jabłoni. Bardzo dziękujemy wszystkim za przybycie, zarówno gościom jak i kibicom. Dziękujemy Hotelowi Jabłoń Lake Resort za czynne włączenie się w organizację i przebieg turnieju. Specjalne podziękowania dla Pani Beaty, Mai, Magdy, Grażyny za przygotowanie przepysznych ciast i przekąsek. Najlepszą recenzją dla tych wydarzeń jest zawsze spora frekwencja, także serdecznie podziękowania wszystkim przyjezdnym tenisistom za obecność. Gwarantujemy, że takie i podobne wydarzenia będą się odbywały również w następnym sezonie. Już dziś zapraszamy i do zobaczenia na tenisowym szlaku!

Wydarzenie współfinansowane ze środków zadania publicznego Gminy Pisz : "Gem, Set, Mecz- rozwój i popularyzacja tenisa w Piszu" realizowanego przez Stowarzyszenie Klub Tenisowy Pisz-Point.