Pisz-point
tenis w Piszu...

Zakończenie po raz czwarty! Dobiegła końca kolejna edycja Piskiej Ligi Tenisa

W miniony weekend (16-17 września) na kortach w Jabłoni dobiegły końca rozgrywki IV edycji Piskiej Ligi Tenisa 2017. Podobnie jak w ubiegłym roku członkowie Klubu Tenisowego Pisz-Point postanowili uczcić koniec ligi i sezonu Turniejem sprawdzającym formę graczy z Pisza i okolic. Tradycyjnie rozgrywki podzielone zostały na 3 kategorie ( Juniorzy, Kobiety i Mężczyźni), w których udział wzięło w sumie ponad 30-u tenisistów.

W kategorii Kobiet chęć udziału w rozgrywkach zgłosiło początkowo 8 Pań, ostatecznie do rywalizacji przystąpiło 6 z nich. Rywalizujące w systemie pucharowym Panie rozegrały w sumie kilkanaście spotkań. Najlepsza okazała się tryumfatorka ubiegłorocznej Ligi Kobiet Natalia Mazuch z Łysych potwierdzając tym samym stale rosnący poziom gry. W finale najmłodszej tenisistce próbowała stawić czoła Magda Łukaszewicz z Pisza. Musiała niestety uznać jej wyższość i zadowolić się statuetką za drugie miejsce. W meczu o 3 miejsce spotkały się Anna Popławska z Gołdapii oraz Lidia Polkowska z Pisza. Był to drugi mecz obu Pań w tym dniu, w pierwszym dość pewnie zwyciężyła Lidia ( 6-3), która ostatecznie przekonała się, że tenis bywa przewrotny, przegrywając w finale o 3 miejsce 4-6.

Równolegle z rywalizacją Pań zmagania na korcie toczyli Juniorzy. Rywalizacja zgromadziła 5 najmłodszych tenisistów w wieku 9-13 lat. Swoje mecze rozgrywali w systemie "każdy z każdym". Po zaciętych i bardzo emocjonujących pojedynkach najlepsza okazała się kolejna z sióstr Mazuch – Sylwia, pewnie pokonując kolegów i koleżanki z Pisza a także najmłodszą siostrę Karolinę :). Drugie miejsce, co ciekawe, zajeli ex equo Asia Konończuk, Tomek Mazurek oraz Tymek Wszołek. Bilans ich spotkań to dwa zwycięstwa i dwie porażki.

Po zakończeniu rywalizacji Kobiet i Juniorów swoje mecze rozpoczeli najbardziej licznie tego dnia zgromadzeni Panowie. Do rywalizacji zgłosiło się 19 zawodników. Tym razem gościliśmy kolegów z Giżycka, Gołdapii, Ostrołęki, Ełku, Łomży i Grajewa. Zawodnicy rywalizowali w systemie pucharowym do dwóch przegranych meczy. Dwie pierwsze rundy przebrnęli Maciej Kudyk (Giżycko)- Robert Popławski (Gołdap), Konrad Czapski ( Ostrołęka) i Marcin Chmielewski (Pisz). Z pierwszej pary po zaciętym pojedynku lepszy okazał się Giżyczczanin i tym samym awansował po raz kolejny do finału turnieju w Piszu. W drugim finale honoru Pisza z powodzeniem bronił Marcin. Nie było dla nikogo niespodzianką, iż finał będzie zacięty i bardzo dużo będzie zależało od "głowy". Dwa sety nie przyniosły rozstrzygnięcia (1-1) zatem zawodnicy musieli rozegrać decydującą partie w formie Super Tie-Breaka do 10 pkt. Gdy wydawało się, że zawodnik z Pisza ma już mecz w garści (wygrywając 8-5) przeciwnik zdołał doprowadzić do wyrównania, a nawet miał piłkę meczową przy stanie 8-9. W kolejnej akcji tego pojedynku serca piszanom zabiły zdecydowanie mocniej, kiedy to Marcin przy piłce meczowej dla przeciwnika trafił forehandem w samą linie... doprowadzający tym samym do remisu 9-9. Ostatecznie to Piszanin mógł wznieść ręce w geście tryumfu wygrywając 12-10. "Horror" – tak tego dnia najczęściej komentowany był finałowy pojedynek. W meczu o 3 miejsce, w którym zmierzyli sie Robert Popławski oraz Konrad Czapski emocji było nieco mniej. Mecz pewnie od początku do końca kontrolował zawodnik z Gołdapii wygrywając 2-0 w setach.

Turniej przebiegał w sympatycznej przyjacielskiej atmosferze, co daje pewną gwarancję na powodzenie kolejnych tego typu imprez. Tak zakończył się pierwszy tenisowy dzień weekendu kończącego sezon letni.

Zakończenie Ligi.

Natomiast w niedziele tenisisci z Pisza spotkali się by podsumować rozgrywki ligowe. Tegoroczny 4 już sezon rozgrywek rozpoczął się z początkiem czerwca, a zakończył we wrześniu. Podobnie jak w ubiegłym roku rywalizowaliśmy na 3 szczeblach rozgrywek, I i II liga mężczyzn oraz Liga Kobiet. W sumie rozgrywki ukończyło 28 zawodników i zawodniczek.

W drugiej edycji najpiękniejszej z Lig do rywalizacji przystąpiło 9 zawodniczek, wśród nich 3 debiutantki. Rywalizację zdominowała druga w ubiegłym roku Lidia Polkowska, w pełni zasłużenie, ponieważ żadna z rywalek nie była w stanie urwać jej chociażby seta. Drugie miejsce przypadło debiutującej w lidze Alicji Branickiej, natomiast 3 miejsce zajęła Dominika Żęgota. Trzeba przyznać, że tegoroczne rozgrywki stały na zdecydowanie wyższym poziomie niż w ubiegłym roku, mimo nieobecności tryumfatorki z 2016 r.

Jeszcze przed startem rozgrywek bardzo ciekawie zapowiadała się rywalizacja Panów w II lidze. Ciężko było wskazać zdecydowanego faworyta, a w zakortowych kuluarach słyszeć można było stwierdzenia typu " z kim tu w tym roku będzie można wygrać". Drugą lige ostatecznie ukończyło 11 zawodników, w tym 4 debiutantów, co ciekawe dwóch z nich stanęło na podium. I tak 3 miejsce przypadło dla Tomasza Olendra, 2-gą pozycję w tabeli osiągnął Bartek Chodnicki, a najlepszy okazał się Łukasz Banach, tracąc po drodze jedynie dwa sety. Panowie potwierdzili tym samym dobrą dyspozycję z sezonu zimowego. Oby tak dalej. Brawo!

Jedyną pewną rzeczą w rozgrywkach I Ligi było to, że puchar za zwycięstwo sięgnie ktoś inny niż w ubiegłym roku. Z powodu nieobecności zwycięzcy I Ligi z 2016 roku chrapkę na wygraną miało kilku tenisistsów. Ostatecznie zwyciężył jednak faworyt rozgrywek, Marcin Chmielewski, potwierdzając wysoką formę. O ile faworyta rozgrywek można było wskazać dość łatwo, o tyle 2 i 3 miejsce mogło paść łupem każdego ze startujących zawodników. Ostatecznie drugie miejsce zajął Andrzej Polkowski – również potwierdzając wysoką formę z zimy, natomiast 3 miejsce padło łupem weterana Piski kortów Artura Górskiego.

Mimo niepewnej pogody sympatycy tenisa jeszcze kilka godzin po oficjalnej części miło spędzali czas grając w tenisa i zajadając kięłbaskę z ogniska oraz pyszne ciastko upieczone przez jedną z tenisistek, Panią Alicję :-). Serdecznie dziękujemy.

W taki sposób tenisiści z Pisza po raz IV żegnają sezon gry na kortach ziemnych. Mimo, że nie udało się rozegrać wszystkich zaplanowanych spotkań, należy uznać, że był to kolejny dobry sezon. Cytując jednego z kolegów tenisistów sobotniego turnieju "Najważniejsze w tym wszystkim jest po prostu to, aby wyjść na ten kort i dobrze się na nim czuć i bawić". Tego się trzymajmy.

My ze swojej strony dołożymy wszelki stara by dla wszystkich był to czńas radości i satysfakcji z czasu spędzonego na korcie. Rozpoczynamy sezon zimowy- mecze, turnieje, treningi, spotkania. To wszystko już wkrótce na halach w Jabłoni. Jak zwykle będziemy informować o naszych działaniach na bieżąco.

Z tenisowym pozdrowieniem

Marcin